Jesteś na: Strona główna / Aktualności

Aktualności

Co kryje gabinet osobliwości?

 

Wyobraźcie sobie miejsce, gdzie można zobaczyć zarówno mityczny róg jednorożca, korzeń mandragory, kieł bazyliszka, jak i imponującą kolekcję obrazów, wyrobów drobnego rzemiosła i innych okazów przyrodniczych. Tym niezwykłym miejscem jest kunstkamera.

Czym była?
Zwana też gabinetem osobliwości oraz kunstkabinetem, była kolekcją dzieł sztuki, numizmatów, zabytków starożytnych, egzotycznych przedmiotów i innych osobliwości. Szczególna jej popularność przypada na czasy nowożytne, zwłaszcza XVI – XVIII wiek. Kunstkamera ma swoje korzenie w średniowiecznych skarbcach królewskich i kościelnych. To właśnie w tego typu kolekcjach można było odnaleźć obok siebie różnorodne, nieraz zadziwiające przedmioty jak korzenie mandragory, starożytne mumie, instrumenty pomiarowe, dzieła sztuki, egzotyczne zwierzęta i inne dziwy, takie jak mityczny róg jednorożca. Przedmioty te wskazywały na zainteresowanie i postęp wiedzy w danej epoce, odwoływały się także do alchemii i magii. W ten sposób kunstkamery były kolekcjami, w których przeplatała się sztuka, nauka oraz legendy.

Dzieje kunstkamery w Książu.
Jak pisze dr Jerzy Polak w swoim artykule „Kunstkabinett w Książu”, nie należy zapominać o udziale rodziny von Hochberg w historii istnienia gabinetów osobliwości. A to wszystko za sprawą zamku Książ, rodowej siedziby Hochbergów, gdzie do II wojny światowej istniał kunstkabinett. Pierwsze wzmianki o jego istnieniu pochodzą z czasu po 1705 roku, kiedy ówczesny właściciel zamku Conrad Ernst Maximilian Hochberg (1682-1742) powrócił z podróży szkolno-naukowej po Europie zachodniej. We wspomnianym gabinecie osobliwości znajdowały się instrumenty fizyczne i matematyczne, bogata kolekcja okazów przyrodniczych, a także dzieła sztuki oraz numizmaty odziedziczone po ojcu – Hansie Heinrichu II von Hohbergu (1639-1698). Kolekcja przyrodnicza była w owym czasie jedyną w swoim rodzaju na Śląsku, do tego stopnia, że aż do końca XIX wieku stanowiła ciekawostkę w świecie naukowym. Z biegiem czasu kolekcja w kunstkamerze stopniowo się powiększała, a to za sprawą dobrze wykształconego syna Conrada Ernsta Maximiliana – Heinricha Ludwiga Carla von Hochberga (1714-1755), który także z podróży po Europie przywiózł cenne mechanizmy i przyrządy oraz „osobliwości”. I tak m.in. z Paryża od duchownego Jeana-Antoine’a Nolleta (u którego odbył kurs fizyki eksperymentalnej) przywiózł mikroskop, który nie tylko funkcjonował jako element kolekcji w kunstkabinecie, ale był także wykorzystywany przez Heinricha Ludwiga do amatorskich badań i obliczeń.

Po splądrowaniu i znacznym uszczupleniu zbiorów w okresie wojen na Śląsku (1744-1763) kunstkamerę do stanu świetności przywrócił kolejny właściciel Książa – Hans Heinrich V von Hochberg (1741-1782) będący wielkim pasjonatem sztuki i filozofii. Zbiory uzupełnił dodatkowo o broń palną oraz portrety członków rodziny. Ów kunstakabinet podziwiali nie tylko naukowcy, ale także arystokracja, m.in. Hohenzollernowie, Radziwiłłowie, a także znany lekarz i minerolog ze Szczawna-Zdroju, dr August Zemplin. Popularność kolekcji znacznie wykraczała poza granice ówczesnych Niemiec. Na początku XX wieku w kunstkabinecie Hochbergów znajdowały się portrety, przeważnie rodzinne, miniatury, kolekcja starych instrumentów naukowych (astronomicznych, fizycznych, matematycznych i optycznych), stara broń, zbiór minerałów i numizmatów, odznaczeń oraz orderów należących do członków rodziny. Następni członkowie rodziny Hochberg uzupełniali kunstkabinett o pamiątki osobiste po zmarłych przodkach (medale, sygnety, dyplomy, ordery i odznaczenia). I tak w 1907 roku książę Hans Heinrich XV von Hochberg (1861-1938) przekazał zbiór pamiątek po swoim ojcu (Hansie Heinrichu XI von Hochbergu). Uważa się, że w końcu XIX wieku ów gabinet osobliwości przestał pełnić pierwotną funkcję świątyni nauki, natury i sztuki, ale stał się rodzajem prywatnego muzeum arystokratycznej rodziny. Przemawia za tym fakt, iż w 1897 roku kolekcja została udostępniona dla ruchu turystycznego, ciesząc się dużą popularnością.

Co działo się z kunstkamerą w następnych latach?

Niestety zachowane akta książęce z lat międzywojennych nie wspominają już o kunstkabinecie. Być może z tego powodu, iż wszedł on w skład tzw. Muzeum, które utworzył borykający się z problemami finansowymi Hans Heinrich XV von Hochberg. Mieściło się ono w nowo wzniesionym przez niego skrzydle zachodnim. W 1945 roku zbiory te w wyniku zawieruchy powojennej uległy zniszczeniu i rozproszeniu. Doktor Polak wspomina także, że w drugiej rezydencji Hochbergów – w pszczyńskim zamku –  kunstkabinett nie istniał. Choć nie było go za czasów panowania Hochbergów, dziś mamy przyjemność zaprosić Was do pokoju kolekcjonera, nawiązującego do kunstkamery. Zobaczycie w nim nie tylko medale, plakiety czy niewielkie figurki, ale także samorodki miedzi, drzewko koralowe, stoczek, a także realistycznie wyglądający odlew jaszczurki wykonany z natury.
A wszystko to znajduje na wystawie „HODIE MIHI, CRAS TIBI. Z miedzi zrodzone”, czynnej jeszcze tylko do 30 czerwca 2017 r. Zapraszamy serdecznie!

Kunstkamera

5
wszystkie aktualności